STOP biedzie pokoleniowej – program Równe Szanse

Program jest łatwy do zrealizowania, a jego założeniem jest danie równych szans wszystkim dzieciom jakie mieszkają na terenie miasta Łodzi, poprzez poprawę ich warunków mieszkaniowych oraz skoordynowaną pomoc władz miasta i jednostek im podległych oraz kuratorów sądowych. Program ten ma za zadanie ochronę dzieci przed przemocą i biedą oraz dać pełen dostęp do całej infrastruktury kulturalnej, sportowej i edukacyjnej jaka jest utrzymywana przez miasto Łódź. Ma to zapobiegać wykluczeniu społecznemu, biedzie pokoleniowej a przede wszystkim podziale na lepszych czy gorszych. Program ten to również wsparcie dla rodziców, bezrobotnych, młodych osób uczących się i odbywających staże.

STOP biedzie. Program Równe Szanse

Koordynacja działań MOPSów, Wydziału Edukacji UMŁ, kuratorów sądowych, Wydziału Budynków i Lokali UMŁ, Zarządu Dróg i Transportu

O co w tym wszystkim chodzi? Zacznę od podania przykładu z życia wziętego: Otóż jest sobie pewna rodzina (i to niejedna), która składa się z dwójki rodziców i dwójki dzieci. Mieszkają w kamienicy administrowanej przez Administrację Zasobów Komunalnych a więc jednostkę podległą Wydziałowi Budynków i Lokali Urzędu Miasta Łodzi. Mieszkają na poddaszu w jednoizbowym mieszkanku o powierzchni około 18 m2. Matka dzieci jest osobą niepełnosprawną intelektualnie, dzieci również mają problemy w rozwoju zarówno intelektualnym i emocjonalnym. Ojciec zasuwa gdzie się da i w pracy i dorabia po pracy. Pierze, gotuje i stara się dzieciom zapewnić, żeby niczego im nie brakło. Czasem się załamuje bo zewsząd brak praktycznej pomocy tylko same przemądrzania się urzędników i udawanie, że coś robią. Dzieci, chłopiec i dziewczynka śpią na piętrowym łóżeczku. Pralka stoi na korytarzu, toaleta również jest na korytarzu, dzieci i rodzice myją się w misce. W mieszkaniu brak jest miejsca do odrabiania w skupieniu lekcji, jest bardzo ciasno a na ścianach nie ma nawet tynku. Nie ma gdzie poukładać i schować rzeczy.

stop biedzie

Rodzinę tą odwiedzają zarówno pracownice Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i kurator sądowy. Ba nawet szkoła przyznaje stypendium ale mówi na co wydać te pieniądze choć braki są gdzie indziej. Wszyscy widzą, gdzie jest tzw. pies pogrzebany, że ta pomoc nie przynosi żądanych efektów bo nie może, wszyscy pouczają ojca co ma robić ale nikt nie pomyślał, że może należałoby wspólnie zaopiniować i napisać pismo do Wydziału budynków i lokali Urzędu Miasta Łodzi, że ta rodzina potrzebuje pilnie innego lokalu mieszkalnego, który rozwiązałby pierwsza podstawową rzecz, dałby dzieciom miejsce do nauki, własną przestrzeń, ulżyłby ojcu, który stara się jak może. Lokal taki można by pozyskać nawet od osób, które mogą a nie płacą czynszu i przekwaterować ja do tego mieszkania gdzie teraz mieszka cała opisywana rodzina. Dzieci wymagają pracy z pedagogami i psychologami. Matce też taka pomoc by się przydała gdyż jest nieprzystosowana do życia, ma ograniczoną zdolność rozumienia pewnych zagadnień prawnych i jest nieporadna. Dziś czy są to pedagodzy, czy stypendia czy szkoła specjalna to nic nie daje. Wszystko obraca się w pył gdy dzieci przekraczają próg własnego ciasnego i przygnębiającego mieszkania.

Każda z instytucji robi swoje i w zasadzie nie robi nic by te sytuację zmienić. Dlatego musimy spowodować by MOPS, szkoły, kuratorzy sądowi i Urząd Miasta Łodzi wymieniały się aktywnie informacjami na bieżąco i zindywidualizowały pomoc dla każdej z podobnych rodzin z osobna.

Przy Radzie Miejskiej Łodzi musi powstać komisja stała ds. Zapobiegania Wykluczeniom i Biedzie, która aktywnie wspierałaby działania włącznie z zabezpieczaniem środków w budżecie miasta Łodzi oraz rozliczała działania władz tegoż miasta i podległych mu jednostek. Członkowie tej komisji zajmowali by się również na swoich dyżurach Radnych bezpośrednio kontaktami z takimi rodzinami i byli zaangażowani w pomoc, w szczególności gdy będzie to dotyczyć sytuacji gdy takowej pomocy będą te rodziny pozbawione.

Bezpłatny dostęp do miejskiej infrastruktury sportowo – rekreacyjnej w ramach lekcji Wychowania Fizycznego

Dzisiaj sytuacja wygląda tak. Otóż z uwagi na konieczność realizowania programu w szkołach zakładającego zwiększoną ilość godzin wychowania fizycznego ciężko jest tak ułożyć plan lekcji i harmonogram dostępu do sal gimnastycznych by wszystkie dzieci mogły tam odbywać te zajęcia. W związku z tym często te zajęcia odbywają się na korytarzach szkół co wypacza ideę wychowania fizycznego. Coraz więcej dzieci nie chce ćwiczyć na tych zajęciach.

Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest takie ułożenie zajęć z wychowania fizycznego w szkołach by dzieci rotacyjnie, semestrami, mogły zajęcia te odbywać na wszystkich obiektach MOSIR w Łodzi, tj.: basenach, kortach tenisowych. Pamiętam jak chodziłem do szkoły podstawowej i mieliśmy zamiast tradycyjnego WF-u naukę pływania, przez jedno półrocze. Zajęcia takie powinny odbywać się nieodpłatnie, zwłaszcza że ruch na tych obiektach w godzinach lekcyjnych jest znikomy. Wówczas dzieci skończyłyby z zajęciami wychowania fizycznego, które są bo są, bo tyle to a tyle trzeba godzin wyrobić, tylko odniosłyby realny pożytek. No chyba nie o to w tym wszystkim chodzi by dzieci były tak przedmiotowo traktowane w tzw. „systemie edukacji”.

Bezpłatny dostęp do miejskich muzeów, ogrodu zoologicznego i botanicznego dla zorganizowanych grup szkolnych w ramach zajęć dydaktycznych

Podobnie ma się rzecz jak w przypadku lekcji wychowania fizycznego z innymi zajęciami jak choćby historia, przyroda, biologia itp. Miasto Łódź utrzymuje szereg placówek, jakimi są muzea, ogród zoologiczny i botaniczny. W ramach zajęć dydaktycznych w szkołach wstęp do tychże placówek dla uczniów powinien być bezpłatny. Nie może być tak że jest organizowana wycieczka i jedne dzieci idą inne nie bo ich rodziców nie stać. Należy definitywnie skończyć z takim podejściem. Dzieci należy traktować jednakowo. Tym bardziej jeśli chcemy w nich zaszczepić wrażliwość na kulturę i na drugiego człowieka.

Bezpłatne przejazdy komunikacją zbiorową w ramach lekcji Wychowania Fizycznego oraz do muzeów, ogrodu zoologicznego i botanicznego dla zorganizowanych grup szkolnych w ramach zajęć dydaktycznych

Aby dostęp do wszystkich wcześniej wymienionych placówek był faktycznie równy dla wszystkich dzieci, każda szkoła dla każdej klasy winna posiadać bezpłatne migawki grupowe dla takich zorganizowanych wyjść. Nauczyciele i opiekunowie powinni w pierwszej kolejności zapewnić dzieciom bezpieczeństwo a nie skupiać się na tym by bezpośrednio po wejściu do pojazdu skasować dwadzieścia parę biletów. Bezpłatnym przejazdem byli by objęci również opiekunowie tak samo jak i wstępem do ww. placówek.

Przemodelowanie systemu ulg w komunikacji miejskiej w celu likwidacji biedy pokoleniowej i stworzenia równych szans w dostępie do edukacji, staży i rynku pracy

Zaproponowany przeze mnie system ulg ma służyć przede wszystkim pomocy w znalezieniu pracy rodzicom by ci mogli zapewnić lepsze warunki dzieciom. System ten ma również służyć zdobyciu lepszego wykształcenia oraz doświadczenia zawodowego by młodzi ludzie tu się osiedlali i zakładali nowe rodziny. System ten musi objąć również Łódzką Kolej Aglomeracyjną oraz miasta położone wokół Łodzi i tu jest duże pole do popisu dla władz miasta Łodzi i Rady Miejskiej Łodzi by tak ukształtować przepisy taryfowe i zachęcić inne samorządy by się przyłączyły. Ta pomoc jest wycelowana w konkretne grupy społeczne bowiem jak to jest w pewnym powiedzeniu „łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo”. Transport zbiorowy pełni rolę społeczną i tak do niego rok rocznie dokładamy, nie mniej w tym przypadku wartością dodana byłaby popularyzacja komunikacji miejskiej, uczynienia jej bardziej atrakcyjną wobec samochodu. Progi nie są tu przypadkowe bowiem sam byłem studentem zaocznym i bezrobotną osobą już raz i teraz również jestem. To bardzo ważne żeby miasto nie odwracało się od mieszkańców tylko ich wspierało.

  1. Rodziny korzystające z pomocy społecznej, stypendiów dla dzieci ubogich, dożywiania, reedukatorów niezależnie od ilości dzieci, jeśli się uczą i nie ukończyły 26 roku życia powinny być uprawnione do bezpłatnych przejazdów. Cel? Opieka nad dzieckiem, możliwość poszukiwania lepszego zatrudnienia. Bilet specjalny byłby wydawany przez organizatora komunikacji publicznej na podstawie zaświadczenia z MOPS. W przypadku gdy nie korzysta z pomocy MOPS ale jest konieczność uczestniczenia przez dziecko lub dzieci np. w zajęciach u reedukatora, logopedy, rehabilitacji, psychoterapii itp. wówczas rodzic lub rodzice wraz z dzieckiem w drodze na takowe zajęcia i z powrotem byliby zwolnieni z opłaty za przejazd o ile ich dochód na osobę w rodzinie nie przekraczałby 900 zł netto.

  2. Osoby po 26 roku życia odbywające staże, dojeżdżające na studia wieczorowe i zaoczne, do szkół policealnych itp. uprawnione byłyby do ulgi 50% na przejazdy: – staże do 30 roku życia, – studia, szkoły średnie w czasie trwania o ile dochód nie przekracza 1300 zł netto na osobę w gospodarstwie wieloosobowym (od 4 osób wzwyż), a jeśli osoba sama się utrzymuje i nie założyła rodziny to w przypadku gdy jej dochód nie przekracza 3000 zł netto w przypadku studiów i 2500 zł netto w przypadku szkół średnich. Dla osób samotnie wychowujących dzieci progi wynoszą również 3000 zł netto i 2500 zł netto + 1000 zł netto na każde dziecko. Dla rodziny (2+1) schemat wynosi 3000 zł netto i 2500 zł netto + 1000 zł netto na każdego członka rodziny.

  3. Osoby bezrobotne, jeśli dochód w ich gospodarstwie domowym nie przekracza 1300 zł netto na osobę uprawnione byłyby do bezpłatnych przejazdów w celu poszukiwania pracy, odbycia kursów i szkoleń dających nowe uprawnienia i kwalifikacje na podstawie specjalnego biletu wydawanego przez organizatora transportu zbiorowego na podstawie odpowiednich dokumentów z Urzędów Pracy.

Select Language
%d bloggers like this: