Oczyszczanie Miasta Łodzi

Oczyszczanie Miasta

Artykuł zawiera propozycje by miasto Łódź, nasz wspólny dom stało się miastem czystym, zdrowym i przyjaznym. Bronię miejsc pracy w Łódzkim Zakładzie Usług Komunalnych. Walczę by Urząd Miasta Łodzi, Zarząd Dróg i Transportu i inne miejskie jednostki wspierały uczciwych urzędników, promowały ich, szkoliły, by w cenie był profesjonalizm, a wysokość wynagrodzeń była powiązana z profesjonalizmem i zaangażowaniem w pracę. Mówię zdecydowanie nie nieuczciwości, szykanom i przesuwaniem z miejsca na miejsce urzędników, którzy marnotrawią pieniądze publiczne a ich interesy są rozbieżne z interesem miasta Łodzi.

 

Oczyszczanie dróg publicznych, wewnętrznych i terenów gminnych

Miasto Łódź jest miastem brudnym i zaniedbanym. Gdzieniegdzie pojawiają się oazy czystości przykłady gospodarskiej ręki, jak choćby Manufaktura, która oblegana jest zewsząd znowu brudem na terenach miejskich. Ulice zamiatane raz w miesiącu są zapiaszczone, jesienią zasypane liśćmi. Na resztkach trawników pełno jest psich odchodów, a na chodnikach, pod wiaduktami przy dworcu PKP Łódź Kaliska, na Placu Wolności nie brakuje ptasich odchodów. Tumany kurzu i pyłu wzbijają się powietrze wraz z cząstkami z klocków hamulcowych i różnymi cząstkami kancerogennymi i są wdychane przez nas dorosłych, dzieci i osoby starsze. Częstym widokiem są trawniki usytuowane tuz przy jezdni, które zamieniły się w skarpy, wskutek braku nadzoru lub wręcz przyzwolenia urzędników na wyrzucanie na nie piasku i ziemi które powinny być zebrane i zutylizowane podczas prac pozimowego zamiatania ulic lub cyklicznego w ciągu sezonu od marca do listopada. Widoczne są również pozarastane trawą i chwastami chodniki i przystanki komunikacji zbiorowej.

Kanalizacja deszczowa nie zawsze spełnia swoją rolę nie tylko z powodu nasilenia się gwałtownych opadów deszczu ale również poprzez szybsze zanieczyszczanie się i zamulanie z uwagi na drastyczne ograniczenie częstotliwości zamiatania ulic.

Zimą jezdnie nie są właściwie odśnieżane co powoduje kilkugodzinne przerwy w kursowaniu komunikacji miejskiej jak choćby linii nr 77 (przerwy sięgały 3 – 4 godzin) a ludzie brnęli po kolana po nie odśnieżonych chodnikach na ulicy Puszkina, by dostać się do tramwaju na ulicy Przybyszewskiego czy w ogóle jakichkolwiek pojazdów komunikacji miejskiej i by dotrzeć po pracy do domu. Spora część ludzi szła po jezdni. Miasto nie dotrzymuje słowa wobec mieszkańców, porzuca ich na pastwę losu choć zachęca do korzystania z komunikacji miejskiej i nie gwarantuje im że odśnieży drogi na czas by ci choć kupili bilety okresowe mogli tą komunikacją swobodnie się przemieszczać.

Miasto, a właściwie władze tegoż miasta nie dba o zdrowie mieszkańców. Ciągle słyszymy że tyle Prezydent miasta Łodzi robi dla mieszkańców, tyle się buduje, tymczasem utrudnia im życie i naraża ich zdrowie pogarszając jakość powietrza w mieście i zwiększając ilości szkodliwych w tym rakotwórczych substancji jakie musimy wdychać.

Również przekłada się to na nasze portfele bowiem częściej musimy zmieniać filtry powietrza w samochodach, rosną więc koszty w MPK Łódź Spółka z o.o., również jeśli nie mogą wykonać określonej ilości kursów zimą spada liczba wozokilometrów w stosunku do kosztów stałych przedsiębiorstwa. Ale to jeszcze nie wszystko. Kanalizacja deszczowa aby działała sprawnie musi być przez zaniedbania władz częściej czyszczona co powoduje wzrost kosztów w ZWiK co później znajduje odzwierciedlenie w cenie wody i ścieków, za które to my jako mieszkańcy płacimy. Nikt o tym głośno nie mówi, w jaki sposób drenuje się nasze kieszenie i naraża zdrowie.

Jakość życia w mieście Łodzi między innymi z tego powodu jest niska. Zaniedbania takie mają również aspekt społeczny gdyż utrwalają w mieszkańcach przyzwyczajenie do brudu i kształtują negatywne zachowania, bo nikt nie zastanawia się czy rzucić papier, kubek, butelkę skoro i tak jest brudno bo niczego to nie zmienia. Kto będzie sprzątał po swoim psie jego odchody na spacerze gdy wkoło jest innych pełno? Czemu nie zaparkować samochodu na trawniku gdy bardziej przypomina on klepisko niż trawnik?

Dużo mówi się w mieście Łodzi o ulicy Piotrkowskiej jako wizytówce miasta. Wielu Łodzian to denerwuje bowiem Łódź to nie tylko ulica Piotrkowska, która mimo wydawanych milionów złotych jest i tak brudna. Władze miasta stawiają się ponad prawem i stworzyły aparat represji wobec mieszkańców, którym ma służyć. Bowiem jeśli mieszkaniec nie odśnieży chodnika przed swoją posesją to dostanie mandat od Straży Miejskiej w Łodzi natomiast samo zasłania się brakiem pieniędzy, które zbiera z podatków również od ukaranego mandatem i zdaniem tejże władzy wszystko jest w porządku. Otóż nie jest. Władze miasta Łodzi zatem popełniają wykroczenia na masową skalę trudną do opisania i są bezkarne.

Depresyjny obraz Łodzi, gdzie sam widok męczy powoduje kształtowanie również innych negatywnych zachowań w społeczeństwie, jak choćby niszczenie odnowionych elewacji budynków czy malowanie farbą w aerozolu po brudnych nie mytych od wybudowania ekranach dźwiękochłonnych. Zjawisko to dotyczy również przejść podziemnych i wiat przystankowych.

Na to wszystko nakłada się brak strategii finansowania czystości w mieście i traktowanie tego tematu jak zgniłego jaja, brak reorganizacji struktur i zarządzania czystością w mieście Łodzi, opór przy realizacji wniosków pokontrolnych (kontrole wewnętrzne) a wręcz uniemożliwianie wprowadzenia zmian i ich sabotowanie.

Przyzwolenie na tworzenie się grup wpływów powiązanych z podmiotami spoza urzędu. Brak wyciągania adekwatnych konsekwencji dyscyplinarnych wobec winnych niedopełnienia obowiązków i brak fachowej kadry. Urząd Miasta staje się bardziej przechowalnią dla takich osób przesuwanych ze stanowiska na stanowisko.

Brak korelacji w wysokości wynagrodzenia urzędników do poziomu ich wiedzy i zaangażowania w pracy. Pozwalanie na zjawisko mobbingu i prześladowania uczciwych urzędników. Niskie wynagrodzenia urzędników wydających dziesiątki milionów złotych z budżetu miasta i nadzorujących realizacje wieloletnich kontraktów, tworzących opisy przedmiotu zamówienia. Zatem cały system jest patogenny i korupcjogenny w zakresie organizacji pracy, kontroli, nadzoru i wynagradzania. Cierpią na tym mieszkańcy Łodzi.

Problemy do rozwiązania

> brak kompletnej rzetelnej inwentaryzacji terenów i dróg, > skostniała struktura organizacyjna, bardzo korupcjogenna w obszarze wrażliwym jakim są finanse publiczne, > brak właściwych profili kompetencyjnych przy naborach na stanowiska urzędnicze, błędne założenie że wyższe wykształcenie załatwia sprawę ignorując doświadczenie zawodowe i zamykanie dostępu do konkursów na stanowiska urzędnicze osobom ze średnim wykształceniem i wieloletnią praktyką zawodową,

> brak wykwalifikowanej kadry, brak cyklicznych szkoleń z zakresu: Kodeksu Postępowania Administracyjnego, Ustawy Prawo Zamówień Publicznych i cyklicznych zmian w tej ustawie, kształtowania opisu przedmiotu zamówienia, fachowego nazewnictwa w odniesieniu do wymogów sprzętowych oraz braki w wiedzy na temat sprzętu komunalnego, Ustawy o drogach publicznych, Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku na terenie gmin, Ustawy o odpadach, technik i metod utrzymania czystości, kosztochłonności poszczególnych metod i ich efektywności oraz zastosowań, Ustawy o finansach publicznych, jak również innych ustaw i przepisów wykonawczych wydanych w formie rozporządzeń a często brak znajomości umów i specyfikacji jakie się realizuje i powinno nadzorować ich wykonanie.

> brak osłony antykorupcyjnej zarówno w formie instrukcji opracowywanych dla urzędów przez odpowiednie służby jak i wewnętrznej organizacji jednostki administracyjnej. > niskie wynagrodzenia urzędników nie pozostające jak już wcześniej napisałem w korelacji do poziomu fachowości, zaangażowania i wyników w pracy. > przyzwolenie na układowe mobbingowanie uczciwych urzędników, > brak konsekwencji dyscyplinarnych lub niedostateczne stosowanie środków dyscyplinujących urzędników, > kończenie spraw na naganach lub czasowych przesunięciach na inne stanowiska nawet gdy z art. 304 k. p. k. wynika obowiązek powiadomienia organów ścigania z uwagi na niedopełnienie obowiązków w zakresie legalności obrotu gospodarczego przy udziale środków publicznych, > brak naprawienia szkód w zakresie nieprawidłowego wydatkowania środków publicznych, > brak uznania tej dziedziny za istotną dla warunków życia w mieście i adekwatnego systemowego zapewnienia finansowania wydatków w tym obszarze.

Nowy podział na rejony oczyszczania miasta Łodzi

Nowy podział miasta Łodzi na rejony utrzymania czystości jest konieczny z uwagi na dotychczasowy brak koordynacji działań w pasach dróg publicznych, na drogach wewnętrznych i terenach gminnych usytuowanych poza drogami. Jest nieadekwatny i nie zaspokaja potrzeb mieszkańców miasta Łodzi. Nikt tego nie zrobił dotąd ponieważ nikomu nie chciało się na nowo zdefiniować funkcji jaką odgrywa a jaką powinno odgrywać utrzymanie czystości w mieście czy inaczej mówiąc oczyszczanie.

Gdy bowiem mówimy o oczyszczaniu to dotykamy zarówno utrzymania czystości jak i odśnieżania a w praktyce również małego zakresu dotyczącego pielęgnacji trawników czyli koszenia i grabienia.

Gdy zatem weźmiemy pod uwagę to co już napisałem wcześniej, jako wyznaczniki funkcji oczyszczania miasta tj.:

> wizerunek miasta > czyste powietrze > czyste rzeki > zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób odzwierzęcych, > sprawnie działająca komunikacja miejska zimą, > utrzymanie w należytej czystości nowo powstałych obiektów w mieście, > koordynację działań na drogach publicznych i wewnętrznych oraz terenach gminnych,

to zobaczymy że musimy scalić tereny za które odpowiada miasto a więc, że jeżeli chcemy jednego gospodarza na danym rejonie to miałby on nieporównywalnie większe powierzchnie do utrzymania. Zatem należy zwiększyć liczbę rejonów na jakie ma być podzielone miasto Łódź. Ułatwi to ich nadzorowanie i utrzymanie w wymaganym standardach, o których napisze dalej.

Z analiz wynika, że miasto Łódź powinno być podzielone nie na 13 jak dzisiaj rejonów a na 17 rejonów.

Dzielnica Górna na 4 rejony, Dzielnica Bałuty na 4 rejony, Dzielnica Widzew na 4 rejony, Dzielnica Polesie na 4 rejony,

Rejon Piotrkowska i Centrum i Tereny Strategiczne 1 rejon który obejmowałby obszar wyznaczony ulicami: Tramwajowa, Narutowicza, Uniwersytecka, Pomorska, Kilińskiego, Północna, Ogrodowa, Zachodnia, Drewnowska, Karskiego, Ogrodowa, Gdańska, Żwirki, Wólczańska, Pabianicka, Plac Niepodległości, Rzgowska, Przybyszewskiego, Piotrkowska, Milionowa, Kilińskiego, Nawrot, Wysoka. Do tegoż rejonu zaliczyć należy również enklawę obejmującą treny wokół dworca PKP Łódź Kaliska, Atlas Areny i Aqua Parku Fala, przy ulicach Karolewskiej, Bandurskiego, Krzemienieckiej i Unii Lubelskiej.

Pozostałe tereny i ulice ze Śródmieścia byłyby przyłączone do sąsiednich rejonów.

Standaryzacja obszarów oczyszczania miasta

Przy standaryzacji zarówno letniego jak i zimowego oczyszczania miasta należy wziąć pod uwagę następujące czynniki, które pozwolą nam odpowiednio przyporządkować odpowiednie standardy do danych obszarów:

> czy po danej drodze porusza się komunikacja zbiorowa, > jakie jest natężenie ruchu oraz jakiego rodzaju ruch jest przeprowadzany, > jakie funkcje pełni dany obszar miasta: czy użytkowy, czy może reprezentacyjny, biznesowy czy kulturalny, a może rozrywkowy, > jakie są potoki pieszych, > jaka jest geometria drogi (szerokość, ilość pasów ruchu, parkingi płatne i bezpłatne, jak są usytuowane chodniki, czy są wąskie czy szerokie, przyległe do jezdni czy nie itd. Itd.)

Na takiej podstawie można ustalić:

> natężenie prac związanych z oczyszczaniem, > jakiego rodzaju usług związanych z oczyszczaniem dany obszar wymaga, > jakiego rodzaju sprzętem komunalnym będą wykonywane prace, > jak szybko teren taki się zanieczyszcza.

Moja propozycja wygląda tak by pod kątem zimowego utrzymania jezdni podzielić drogi na standardy odśnieżania według poniższych kryteriów:

Standard I – doprowadzenie do tzw. jezdni czarnej płynącej w 3 godziny, przy intensywnych opadach ciągłych w 3 godziny od ich ustania, nie dopuszcza się zajeżdżonego śniegu, zasp śnieżnych nawet w czasie intensywnych opadów śniegu i zamieci śnieżnych nabojów lodowych, lodowicy. Szadź, szron 1,5 godziny.

Dotyczy dróg gdzie kursuje komunikacja zbiorowa o dużej intensywności, występuje duże natężenie ruchu pojazdów do 3,5t oraz umiarkowanym ruchu pojazdów ciężarowych,

Standard I+ – doprowadzenie do tzw. jezdni czarnej płynącej w 4 godziny, przy intensywnych opadach ciągłych w 4 godziny od ich ustania, nie dopuszcza się zajeżdżonego śniegu, zasp śnieżnych nawet w czasie intensywnych opadów śniegu i zamieci śnieżnych nabojów lodowych, lodowicy.

Szlaki tranzytowe, drogi wielopasmowe, wylotowe ze znacznym udziałem ruchu pojazdów ciężarowych oraz do 3,5t, z przebiegiem komunikacji miejskiej.

Standard II – śnieg luźny może zalegać do 4 godzin, błoto pośniegowe do 6 godzin, może występować warstwa zajeżdżonego śniegu o grubości nie utrudniającej ruchu do 6 godzin. Szadź, szron, śliskość 3 godziny.

Drogi o znikomym ruchu samochodów osobowych do 3,5t, incydentalnych wjazdach samochodów ciężarowych bez komunikacji miejskiej, pełniących raczej role parkingu gdzie kierujący dojeżdżają i się zatrzymują.

Standard III – śnieg luźny może zalegać do 6 godzin, błoto pośniegowe do 8 godzin, może występować warstwa zajeżdżonego śniegu o grubości nie utrudniającej ruchu do 8 godzin. Szadź, szron, śliskość 3 godziny.

Typowe drogi o znikomym znaczeniu z zabudową jednorodzinną.

Standard IV – śnieg luźny może zalegać do 8 godzin, może występować warstwa zajeżdżonego śniegu nie utrudniająca ruchu, sporadycznie mogą występować zaspy (w czasie intensywnych opadów, zamieci śnieżnych w godzinach nocnych) do 8 godzin.

Drogi gruntowe na otwartych przestrzeniach, między polami, ze sporadyczna zabudową jednorodzinną.

O ile sprawa z zimowym utrzymanie jest w miarę prosta o tyle zakres czynności do letniego utrzymania jest znacznie większy.

Dlatego należy dokonać standaryzacji polegającej na opisaniu efektu jaki chcemy uzyskać, jak długo w ciągu doby ma się ten efekt utrzymywać, jaki będzie system kontroli, jakie są dopuszczalne odchylenia od normy oraz jakie będą naliczane kary umowne i w jakich przypadkach.

Do takiej standaryzacji są odpowiednie aplikacje i urządzenia pozwalające kontrolować zarówno prace firm wykonujących usługi związane z oczyszczaniem miasta jak również wykonanie planu kontroli przez urzędnika zgodnie z przyjętym algorytmem.

Jest to system standaryzacji i nadzoru pozwalający oszczędzić ok. 30% publicznych środków na oczyszczaniu miasta w stosunku do wariantu bez takiego systemu.

Nic się nie ukryje, ani opieszałość urzędnika ani oszustwa firmy sprzątającej. Wszelkie zdjęcia wykonane w terenie automatycznie są przesyłane na serwer bez możliwości ingerencji z zewnątrz, wszelkie uchybienia przekształcane są na wykresy i kara umowna jest wyliczana automatycznie.

Należy taką aplikację pozyskać i wprowadzić w pierwszej kolejności na obszarach objętych ciągłą obsługą.

Standaryzacja musi tu polegać na podziale terenów i systemów utrzymania czystości na takie gdzie :

> zostanie wprowadzona zasada utrzymaj wyznaczony standard, np. ulica Piotrkowska, Kościuszki, Zachodnia, Mickiewicza, okolice Atlas Areny, Plac Dąbrowskiego, Plac Wolności, otoczenie dworca Łódź Fabryczna i Łódź Kaliska.

> zostanie wyznaczona większa częstotliwość np. zamiatania ulic i sprzątania terenów, dziennie lub w tygodniu,

> zostanie zachowana standardowa częstotliwość (czyli np. raz dziennie sprzątanie terenu),

> przyjmie się zmniejszona częstotliwość zamiatania, koszenia bo nie ma takiej potrzeby by robić to częściej i czystość się dłużej utrzymuje bo nie ma komu śmiecić,

> prace będą prowadzone interwencyjnie

Działanie takie ma zapewnić zoptymalizowanie wydatków na oczyszczanie miasta, zapewnienie poprawy wizerunku, sprawnie działającą komunikacje w warunkach zimowych i bezpieczne drogi.

Czyste powietrze i rzeki

Pamiętam dawno rozpowszechniane takie hasło jak Łódź Zdrowym Miastem, które stało się pustym hasłem nigdy nie zrealizowanym. Dwoma składnikami tego zdrowego miasta miało być czyste powietrze i czyste rzeki.

Na rzecz poprawy jakości powietrza w mieście i zmniejszenia zapylenia proponuję:

  1. Zwiększenie częstotliwości zamiatania ulic do przedziału 5 – 3 razy w miesiącu poza systemem utrzymaj standard gdzie nie ma limitu liczby zamiatań bo liczy się utrzymanie stale żądanego efektu,

  2. Zmywanie jezdni raz w tygodniu w godzinach nocnych a w ścisłym centrum miasta gdzie ulice są wąskie i jest intensywny ruch nawet 2 – 3 razy w tygodniu szczególnie przy długo utrzymującej się pogodzie bez opadów deszczu.

  3. Dużą ilość zieleni i fontann. Drzewka w doniczkach nie wystarczą. A stan fontann jest opłakany, nikt o nie nie dba.

Jeśli mogę dorzucić kamyczek na rzecz bardziej czystych rzek, to ważna rzeczą jest to by do kanalizacji deszczowej trafiało jak najmniej substancji ropopochodnych gdyż kanalizacja ta nie jest wyposażona w separatory takich substancji.

Rozszerzenie kompetencji ŁZUK

Dlatego proponuję by powierzyć Łódzkiemu Zakładowi Usług Komunalnych sprzątanie dróg po wypadkach, kolizjach i wyciekach substancji ropopochodnych z pojazdów. Wymagać to będzie doposażenia ŁZUKu w sprzęt. Dzisiaj robi to prywatna firma, która posypie rozlaną substancję sorbentem i zmiecie do worka, zdarza się również że taki sorbent zanieczyszczony substancjami ropopochodnymi jest zamiatany zamiatarką uliczna i wywożony na wysypisko śmieci ale jeszcze częściej jest tak, że straż pożarna zasypie plamę czy substancje sorbentem i zostawia to i odjeżdża a jeśli przychodzi deszcz zmywa wszystko do kanalizacji deszczowej a stamtąd zanieczyszczenia trafiają do rzek. Otóż prawidłowym postępowaniem byłoby takie, że przyjeżdża maszyna zmywa na gorąco plamę i sorbent, zanieczyszczona wodę przepuszcza się przez separator tłuszczy i substancji ropopochodnych izolując cząstki stałe, które trafiają do przetwarzania termicznego a zlewki na Grupową Oczyszczalnię Ścieków. W takim przypadku zdarzenie jest w pełni zabezpieczone a zanieczyszczenia nie dostają się do rzek.

Utrzymanie infrastruktury drogowej

Również po doposażeniu Łódzkiego Zakładu Usług Komunalnych można by było powierzyć temu zakładowi budżetowemu utrzymanie w czystości:

> znaków drogowych (mycie), > barier ochronnych i słupków drogowych(mycie),

prezentacja z serwisu YouTube:

> ekranów dźwiękochłonnych (mycie),

prezentacja zmywania napisów Łódź ul. Pabianicka (materiał własny serwis YouTube):

> okolic dworców (mycie i sprzątanie),

prezentacje Łódź Aleja Bandurskiego Dworzec PKP Łódź Kaliska (materiał własny serwis YouTube):

ŁZUK

Pokazy sprzętu 2008 rok

> przystanków multimodalnych (mycie i sprzątanie).

Piotrkowska i Centrum i Tereny Strategiczne (oczyszczanie zintegrowane) ŁZUK

Przez obecną ekipę rządzącą miastem Łódź z Panią Prezydent Hanną Zdanowską lansowany jest pogląd, że Łódzki Zakład Usług Komunalnych jest nierentowny, droższy od prywatnych firm. Co do wyceny usług, że ŁZUK daje wyższe ceny mówiono od dawna i ja sam tego doświadczałem pracując w Zarządzie Dróg i Transportu.

Ale jakie są tego przyczyny? Czy aby tylko skostniała struktura i styl prowadzenia? Czy nie da się nic zrobić?

Otóż obecna władza liczy na bezrefleksyjność społeczeństwa i wmawia taki pogląd dokonując pomału rozbioru ŁZUKu. Świadczy o tym brak restrukturyzacji tego zakładu budżetowego czyniąc go konkurencyjnym do prywatnych firm. Co zatem należy zrobić?

  1. zmienić regulamin wewnętrzny Łódzkiego Zakładu Usług Komunalnych i zmienić politykę kadrową, tzn. nie na siłę zatrudniać każdego z Urzędu Pracy i nie dlatego że jest bezrobotny tylko jeśli posiada odpowiednie kwalifikacje bądź chęć do zdobycia nowych kwalifikacji przydatnych dla tego zakładu,

  2. doposażyć ŁZUK w sprzęt dedykowany do rejonu Piotrkowska i Centrum i Tereny Strategiczne i zadań jakie będzie miał powierzone na kwotę około 25 mln zł (zamiatarki i zmywarki uliczne, pojazdy wielofunkcyjne do mycia na zimno i gorąco, zamiatania i odśnieżania z posypywaniem ulic, pługosolarki, kosiarki itp.).

  3. Zlecić do ŁZUK wieloletnie utrzymanie rejonu Piotrkowska i Centrum i Tereny Strategiczne, w którym będzie wykonywał:

    > zamiatanie ulic i chodników, > zmywanie ulic i chodników, > mycie na zimno i gorąco ulicy Piotrkowskiej, Placu Wolności, przystanków multimodalnych, okolic dworców itp.

> odśnieżanie i likwidacje śliskości na chodnikach, placach i jezdniach, > całoroczne utrzymanie przystanków komunikacji miejskiej w rejonie obsługiwanym.

Konkurencyjność państwowego przedsiębiorstwa

Takie rozwiązanie spowoduje, że ŁZUK będzie konkurencyjny wobec prywatnych firm bowiem te drugie celowo zaniżają cenę za m2 terenu do cyklicznego sprzątania licząc na rekompensatę strat poprzez zawyżenie ceny odśnieżania czy likwidacji śliskości na jezdniach. Taka manipulację umożliwiają im sami urzędnicy, którzy od lat zaniżają ilość akcji odśnieżania i likwidacji śliskości wbrew danym statystycznym zawsze z ostatnich 3 lat, co powoduje, że firma składająca ofertę na letnie i zimowe oczyszczanie wstawia niską cenę gdzie mnożnik (np. liczba m2 terenu) jest duży a wysoką cenę tam gdzie mnożnik jest mały (np. ilość wyjazdów sprzętu do odśnieżania). W rzeczywistości potem powierzchnie terenów się ogranicza wskutek braku pieniędzy a rzeczywista ilość wyjazdów zawsze jest większa niż zaplanowana w przetargu. Trwa to od lat i trudno się oprzeć wrażeniu, że jest to celowa metoda wyprowadzania publicznych pieniędzy z miejskiej kasy.

Dla mnie jest to łamanie dyscypliny finansowej. Ofiarą tego zjawiska jesteśmy my jako mieszkańcy oraz ŁZUK, który chce się zdemontować tylko po to by miasto stało się bezwolną ofiarą prywatnych firm, gdzie w większości ludzie pracują na umowach śmieciowych bez żadnych perspektyw za bardzo niskie pieniądze.

W tej propozycji ŁZUK wykonywałby wysokospecjalistyczne prace, których nigdy nie będą w stanie wykonać firmy prywatne w stopniu choćby zadowalającym. Dzieje się tak dlatego, że żadna firma nie kupi bardzo drogiego specjalistycznego sprzętu bo nie ma gwarancji wygrania przetargu a 40 dni na składanie ofert jest nawet zbyt krótkie na wyprodukowanie i dostarczenie sprzętu. Prywatne firmy sprowadzają używany sprzęt często już wyeksploatowany ale restaurowany i ponownie uruchamiany. Sprzęt w dobrym stanie technicznym bądź nowy w prywatnych firmach to na prawdę rzadkość. Tam się nie optymalizuje tylko minimalizuje się koszty i maksymalizuje zyski oraz wykorzystuje się słabość narzędzi kontrolnych Urzędu Miasta Łodzi i brak kompetencji urzędników. Wydaje się że taki układ jest celowo utrzymywany. Prawo Zamówień Publicznych nie daje żadnej możliwości uzyskania żądanych efektów od firm prywatnych bez strat w tym zakresie.

Przykładem konkurencyjności ŁZUK wobec prywatnych firm jest usługa mycia Piotrkowskiej na gorąco z chemią w cenie 4 – 5 zl/m2 zaś prywatna firma w 2008 roku wykonała taką usługę wzorowo wprawdzie ale w cenie 12 zł/m2. Wystarczy doposażyć przeorganizować i dobrze nadzorować.

I chociaż pojazd z zabudową do mycia kosztował 850 000 zł brutto to ta inwestycja już zwróciła się kilkakrotnie. Poza tym istnieje możliwość mycia na zimno dla podtrzymania efektu mycia na gorąco w cenie około 1 – 2 zł/m2.

Mycie ulicy Piotrkowskiej w Łodzi na gorąco (materiały własne umieszczone w serwisie YouTube):

Mycie ulicy Piłsudskiego w Łodzi na zimno pokazy sprzętu (materiały własne umieszczone w serwisie YouTube):

Dlatego bzdury opowiada każdy kto twierdzi, że Łódzki Zakład Usług Komunalnych należałoby zlikwidować lub zmarginalizować i zawsze zachodzi wtedy podejrzenie ukrytych nieczystych intencji. Mało tego około 200 pracowników ŁZUK jest zawieszona w próżni i nie wie co się z nimi stanie podczas obecnej kadencji. Kompletny brak pomysłu i polotu obecnych władz miasta Łodzi.

W Urzędzie Miasta Łodzi nie ma odpowiednich specjalistów bo nie to jest kryterium przy zatrudnianiu.

Oczyszczanie zintegrowane

 A co to jest oczyszczanie zintegrowane? Otóż należy doprowadzić do tego by tak jak w innych miastach Europy w godzinach nocnych były sprzątane i zmywane nie tylko jezdnie ale również chodniki, by nie dochodziło do wtórnych zanieczyszczeń, ulice są sprzątane kompleksowo. Taki model sprzątania cyklicznego byłby skoordynowany z cyklami zamiatania i zmywania jezdni. Dzisiaj pomimo wyznaczenia obszaru miasta w jakim chodniki winne być zmywane w drodze uchwały Rady Miejskiej Łodzi jest to martwy przepis co bezpośrednio przekłada się to na wizerunek miasta.

Obszar jaki miałby być objęty takim sprzątaniem byłby ograniczony ulicami: Północna, Ogrodowa, Gdańska, Żwirki, Wólczańska, Sieradzka, Piotrkowska, Plac Niepodległości, Rzgowska, Przybyszewskiego, Piotrkowska, Tymienieckiego, Kilińskiego.

Dotyczyłoby tych ulic gdzie chodniki przylegają do jezdni. Dodatkowo w taki sposób można by zadbać o okolice dworca PKP Łódź Fabryczna, Teatru Wielkiego, dworca PKP Łódź Kaliska, hali Atlas Arena i innych reprezentacyjnych miejsc.

Jak to robią firmy komunalne w innych miastach (materiał z YouYube):

Całodobowe pogotowie interwencyjne

Do zadań całodobowego pogotowia interwencyjnego, które mógłby zabezpieczyć Łódzki Zakład Usług Komunalnych, należałoby na terenie całego miasta:

  1. sprzątanie po kolizjach i wypadkach z zabezpieczaniem miejsca prac zgodnie z przyjętą organizacją ruchu dla robót typowych,

  2. usuwanie nawisów śnieżnych i sopli z miejskich budynków użyteczności publicznej jak szkoły, biblioteki, Urząd Miasta Łodzi itp. oraz budowli drogowych jak mosty, wiadukty, kładki itp.

  1. Usuwanie wiatrołomów wpływających na bezpieczeństwo w ruchu drogowym,

  2. ustawianie tymczasowych znaków w ramach nowej organizacji ruchu przy awariach wodociągowych, zapadnięciu się jezdni.

  3. Zbieranie niebezpiecznych przedmiotów z dróg jakie spadną z pojazdów lub odpadną stanowiąc zagrożenie dla uczestników ruchu.

  4. Zbieranie padłych zwierząt,

  5. zbieranie i zmywanie substancji ropopochodnych z jezdni mogących zanieczyścic środowisko oraz powodujących śliskość na jezdni,

  1. prowadzenie prac zabezpieczających przy rzekach w razie przekraczania stanów alarmowych bądź zagrożenia wylaniem,

  2. udrożnianie kratek odpływowych kanalizacji deszczowej w wypadku wystąpienia ponadnormatywnych opadów deszczu połączonych z silnym wiatrem, który strąca liście z drzew zapychających te kratki (w Łodzi mamy około 70 takich miejsc zalewowych).

Roczny łączny koszt utrzymania czystości w mieście Łodzi

 Łódź jest miastem strasznie zadłużonym jednakże wysiłek ten jakim jest utrzymanie czystości w mieście, zadbania o jego wizerunek i czyste powietrze można uczynić możliwym do udźwignięcia poprzez standaryzację obszarową. Uwzględnić należy również, że własciwie utrzymywane miasto nie będzie generowało innych kosztów jak choćby przestoje komunikacji zbiorowej.

Przewidywany łączny budżet jaki powinien być przeznaczony na te cele to 133 081 650 zł brutto rocznie. Dzisiaj miasto przeznacza na ten cel mniej niż połowę tej kwoty.

Czystość to oprócz blisko 2 000 km dróg i milionów metrów kwadratowych terenów również place zabaw i piaskownice, utrzymanie fontann, których stan pozostawia wiele do życzenia itp.

Z taką kwotą miasto zapewni pełną obsługę mieszkańców a ci nie będą musieli dziesiątki razy dzwonić żeby odśnieżono chodniki, którymi dzieci docierają do szkoły, czy że nie mogą dojechać do swoich domów lub że karetka pogotowia gdzieś utknęła albo iść na pieszo bo autobus nie przyjechał bo za późno wyjechał sprzęt do odśnieżania. To bezpieczniejsze place zabaw, czystsze powietrze, mniej alergenów z traw, zadbane przejścia podziemne i centrum miasta oraz ich dzielnice.

Gospodarka odpadami

Dzisiejszy system odbioru odpadów komunalnych sprawia wiele problemów, nie respektuje uchwał Rady Miejskiej Łodzi jak choćby obowiązku mycia pojemników na odpady. Obarcza mieszkańców kosztami zakupu pojemników, pilnowania i mycia. Brak jest też właściwej kontroli i zachęt do właściwej segregacji odpadów. Miejsca ustawienia pojemników na odpady nie są utrzymywane w należytym porządku i raczej nie dostarczają powodów do estetycznych odczuć. Kontrola regularności i przepełniania się pojemników jest trudna i wymaga sporego nakładu pracy oraz armii urzędników by nic nam nie umknęło. W zasadzie Urząd Miasta Łodzi częściowo przerzuca ten obowiązek na mieszkańców gdyż jeśli gdzieś nie dotrze i pojemniki będą się przepełniać jedynym sposobem na usunięcie nieprawidłowości jest konieczność interwencji mieszkańców w urzędzie.

Poza tym w zależności od zabudowy i rejonu miasta pojemniki zapełniają się w różnym tempie i śmieciarki jeżdżą, wykonując masę kilometrów i emitując do atmosfery spaliny, do powietrza, którym my wszyscy oddychamy.

Zatem obecny system jest nieefektywny, nieekologiczny i nieekonomiczny. Dlatego poniżej zaproponuję system odbioru odpadów komunalnych, który należy stopniowo rozbudowywać obejmując nim coraz większe obszary miasta, w znacznym stopniu może przyczynić się do spadku kosztów obsługi odbioru odpadów, podniesie stopień segregacji odpadów i sprawi, że cały proces będzie bardziej ekologiczny.

Po za tym w Łodzi brak jest spalarni odpadów co może narazić nas na wysokie kary jesli nie spełnimy wymogów jakie w zakresie termicznego przetwarzania odpadów stawia nam Unia Europejska. Temat spalarni budził wśród mieszkańców, zwłaszcza Widzewa Wschodu, Olechowa i Janowa wiele obaw i kontrowersji i nie tylko z uwagi na lokalizację. Teraz wszyscy przed wyborami zamilknęli, chyba żeby nie drażnić Łodzian ale temat ten powróci i uczciwiej jest go jednak podjąć i mieć nad nim kontrolę i wiedzieć co się w tym temacie ma wydarzyć.

– system selekcji i odbioru odpadów

Obecny system jak już wcześniej napisałem generuje duża ilośc kilometrów w miesiącu jaka muszą przejeżdżać śmieciarki by podjechać nawet do pojemnika, w którym jest niewiele śmieci. Pojemniki muszą kupować sami mieszkańcy i to oni są obciążani jego kosztami. Koszty wywozu rosną o tyle ile każdy mieszkaniec winien zapłacić za regularne mycie pojemników a kontrola nad całym procesem jest niepełna, bo gdyby była pełna to musielibyśmy zatrudnić armię urzędników. Czyli:

  1. trujemy się nadmiarem spalin ze śmieciarek,

  2. mamy śmierdzące pojemniki a czystość staje się luksusem,

  3. jak jest coś nie tak musimy wykonać jeden z wariantów:

    > dzwonić do bólu do urzędu, nikt nam nie zwróci za telefon, > napisać pismo i złożyć w urzędzie bez gwarancji, że zadziała i czekamy do 30 dni na odpowiedź, > jeśli pojemniki są brudne musimy iść do administracji czy spółdzielni Urząd Miasta Łodzi a konkretniej Wydział Gospodarki Komunalnej umywa ręce bo to nie ich obowiązek a administracje to często Państwo w Państwie i traktowanie mieszkańca jak za czasów PRLu > jeśli to my sami odpowiadamy za pojemniki to musimy ich pilnować żeby nikt ich nie zniszczył czy ukradł bo będzie się to znowu wiązało z dodatkowymi kosztami, > jeśli zbieramy do worków to również dodatkowy koszt, a później worki walaja sie po ulicy zanim podjedzie śmieciarka,

Jak to rozwiązać? Sposób jest bardzo prosty. Mamy XXI wiek i dostępne technologie, przyjazne środowisku. Kluczem do oszczędności i ochrony środowiska jest po prostu lepsza organizacja procesu odbioru odpadów.

Jednym z systemów organizacji odpadów jaki możemy zadedykować do:

> Spółdzielni mieszkaniowych, > Osiedli domków jednorodzinnych, > Osiedli WTBS > Parków > Terenów rekreacyjnych > Osiedli studenckich – Lumumbów > przy uczelniach > nawet na ulicach dzięki różnym pojemnościom.

jest system MOLOK, obejrzyjcie proszę najpierw prezentację zamieszczoną w serwisie YouTube:

System opiera się na:

  1. budowie podziemnych silosów o różnej pojemności z wyjmowanymi wkładami do różnych rodzajów surowców lub odpadów zmieszanych,

  2. specjalnych pojazdów do odbioru odpadów,

  3. systemu elektronicznego:

    > sygnalizującego napełnienie pojemnika z odpowiednim surowcem lub odpadami mieszanymi wraz z jego lokalizacją, > aplikacji, która może wyznaczyć najkrótszą trasę dla odpowiedniego pojazdu aby odebrać odpady z napełnionych pojemników. > pojazdy wyposażone w GPS można śledzić czy wykonują odbiór odpadów zgodnie z tym co sygnalizuje system, > do aplikacji mogą mieć dostęp urzędnicy.

Pojazdy wówczas jeżdżą do tych pojemników, które trzeba faktycznie opróżnić, łatwiej jest zapewnić czystość i higienę, a urzędnicy mają szersza kontrolę. Również spada ilość niezbędnych pracowników do odbioru odpadów i obsługi systemu.

Bardzo fajnie można dopasować stylistykę i wykończenia górnych zabudów do otoczenia co znacznie poprawi wizerunek miasta. Co lepiej widać na tym filmie.

Żeby jednak nie prezentować tylko jednego rozwiązania, chce również pokazac prezentacje również z serwisu YouTube – NORD ENGINEERING – EASY SYSTEM

Dzięki takim systemom możemy rozwiązać te problemy jakie opisałem i wtedy można będzie dopiero powiedzieć, że w zakresie odbioru odpadów jesteśmy jako mieszkańcy w pełni obsługiwani.

Ważne jest by system w pełni powstał w oparciu o operatora nad którym miasto Łódź będzie miało pełną kontrolę, by poczynione oszczędności przełożyły się na oszczędności dla mieszkańców a nie zostały skonsumowane w postaci zysków dla prywatnych firm. Można by to było zrobić gdyby MPO Łódź Spółka z o. o. miało to zadanie powierzone jako miejska spółka, bądź została połączona z Zarządem Komunalnym, wówczas część sprzętu do oczyszczania dróg i odśnieżania mogłoby być przekazanych do Łódzkiego Zakładu Usług Komunalnych. Taka operację można by było wykorzystać do lepszego wykorzystania majątku miasta Łodzi i poczynić stosowne oszczędności. Dzisiaj MPO Łódź Sp. z o. o. nie jest w stanie konkurować w przetargach z prywatnymi firmami, po części wskutek złego zarządzania a po części z winy samych urzędników o czym pisałem już we wcześniejszych punktach. Szansą byłyby wysokospecjalistyczne usługi w dziedzinie oczyszczania i zadbania o wizerunek miasta.

Spalarnia odpadów

W tej mierze w obliczu toczącej się do niedawna dyskusji, a zwieszonej na czas kampanii wyborczej, zdecydowanie opowiadam się za powstaniem tej spalarni w oparciu o środki miejskie. Dlaczego nie w partnerstwie publiczno – prywatnym?

  1. chcemy mieć pełną kontrolę nad całym procesem technologicznym, tj.:

    > w jakiej technologii będzie wybudowana > co w niej będzie spalane by nie przyjmować tego co tam nie powinno trafiać > by spalarnia była bezpieczna i nie truła środowiska,

  2. wybudowanie spalarni w partnerstwie publiczno – prywatnym jest zbyt drogim rozwiązaniem, opłaty jakie miasto Łódź musiałoby wnosić do operatora przewyższyłyby kilkukrotnie wartość całej inwestycji, każdy kredyt będzie tańszy.

    Nie możemy powodować tak wysokich obciążeń dla mieszkańców i chcemy zapewnić wszystkim gwarancje bezpieczeństwa.

Materiały z serwisu YouTube:

Spalarnia odpadów komunalnych w Białymstoku

Nowoczesna spalarnia śmieci w Stassfurcie – EVZA – REMONDIS – short

 

Struktura organizacyjna – antykorupcyjne rozwiązania

Jeśli chodzi o strukturę organizacyjną w obszarze tak wrażliwym jak wydział zajmujący się oczyszczaniem miasta, przy tak wysokim budżecie należy bezwzględnie zlikwidować nawet potencjalną możliwość korumpowania urzędników przez firmy wykonujące usługi. Wzorem dla takich rozwiązań jest Zarząd Oczyszczania Miasta w Mieście Stołecznym Warszawa.

Poprzez skuteczne przecięcie sytuacji, w których mogłoby dochodzić do takich niepożądanych sytuacji. Jak to zrobić? Otóż należy:

  1. dokonać pełnej inwentaryzacji terenów i dróg oraz na bieżąco aktualizować te wykazy, dzisiaj nie mamy takiej pełnej inwentaryzacji,

  2. wydzielić zespół oczyszczania terenów opracowujący programy oczyszczania tych terenów, dokonujący inwentaryzacji, opracowujący zapotrzebowanie na finanse, zlecający w oparciu o pełne wykazy terenów usługi,

  3. wydzielić zespół oczyszczania mechanicznego jezdni opracowujący programy oczyszczania tych jezdni, dokonujący inwentaryzacji, opracowujący zapotrzebowanie na finanse, zlecający w oparciu o pełne wykazy jezdni usługi,

  4. wydzielić zespół monitoringu miasta i kontroli realizacji zlecanych usług pracujący w systemie 3 zmianowym i tak by firma nigdy nie wiedziała jacy inspektorzy będą dokonywali odbioru prac w danym dniu czy nawet na danej zmianie.

  5. wydzielić zespół kontroli wewnętrznej, kontrolujący cały proces od prawidłowości inwentaryzacji po odbiór prac.

Zasada musi być taka, że kto inny zleca a kto inny kontroluje zgodnie ze Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia, Opisem Przedmiotu Zamówienia i warunkami umów, czy zlecenia. Jak widać system taki wymaga urzędników wysokiej klasy biegłych w zakresie inwentaryzacji, opracowania dokumentów przetargowych, zleceń jak i metod kontrolnych aż po audyt wewnętrzny. Zalecane jest by odbioru prac dokonywały dwie osoby by uniknąć niepotrzebnych nacisków bądź fałszywych oskarżeń, natomiast przebieg kontroli winien być monitorowany. Na wyposażeniu urzędników winno się znaleźć:

> 8 samochodów w tym 3 o wysokim zawieszeniu z napędem na 4 koła i wyciągarką do patrolowania zimą dróg gruntowych, > sprzęt do pomiarów w terenie, > sprzęt do rejestracji kontroli w terenie > system do śledzenia ruchu i pracy pojazdów i sprzętu wykonawców usług. > sprzęt do łączności

Praca winna odbywać się w systemie 3 zmianowym przez cały rok przy czym oczywista rzeczą jest że w okresie zimowym należałoby zwiększyć ilość dyżurów w godzinach 16 – 8. Nie wolno w skutek oszczędności doprowadzać do sytuacji korupcjogennych, do sytuacji narażających urzędników na pomówienia oraz szykany wskutek rozbieżności interesów różnych grup. Wszyscy muszą identyfikować się z interesem miasta Łodzi i jego mieszkańców a warunki dla wszystkich wykonawców usług muszą być równe co stanowi element uczciwej konkurencji.

Miasto musi przestać udawać, ze za coś płaci a wykonawcy że coś robią by nie paść ofiarą nieuczciwej konkurencji. Urzędnicy uczciwie pracujący muszą przestać być zakładnikami chorego systemu.

 

Select Language
%d bloggers like this: